poniedziałek, 13 lutego 2012

siema! :D

co tam u was? bo u mnie masakra chwilami ;/ ehhh. zerwałam z chłopakiem bo wyrywał jakieś pizdy u siebie ;/ chuuuuuj! ;/ jutro walentynki, a ja spędzę je sama ;/ ale chuuuuj :D mam grzejnik :D poznałam fajnego typa na yt. Mateusz ma na imię :D polubiłam go :D Kamil przyjeżdża za 4-5dni, aaaaaaaaa, ale się jaram :D dzisiaj moja polonistka pożyczyła mi książkę swojego przyjaciela, wiecie nie wiedziałam że ode mnie z miasta. czytając ją przeżyłam szooook. chłopak przeszedł przez tortury dosłownie. straszne było samo czytanie tej książki, więc co on musiał przeżywać? w wieku 15lat zaczął się okaleczać i pierwszy raz próbował popełnić samobójstwo, wtedy trafił do psychiatryka, tam mu nic takiego strasznego nie zrobili, niby było mu lepiej więc wyszedł. drugi albo trzeci raz tam trafił w wieku 18, a dokładnie na swoje 18urodziny. wtedy zaczeło się piekło. robili mu wstrząsy elektryczne, podawali insuline, telepało nim po całej sali. wgl sam psychiatryk wyglądał jak więzienie. to było straszne. na końcu książki było jego zdjęcie i pare słów o nim. wtedy przeżyłam największy szok. dowiedziałam się że to napisał chłopak, którego mijam na ulicy, z którym czasem zamienię słowo. to było straszne. w życiu bym się nie spodziewała że to właśnie on. ten człowiek, który teraz potrafi się cieszyć życiem przeżył taki koszmar. siedziałam przez pół godziny w pokoju w ciemności i nie mogłam dojść do siebie że to naprawdę on. w głowie miałam milion pytań: dlaczego on? co się stało takiego? itd. ludzie. podziwiam go fchuuuj, ja na jego miejscu pewnie bym się zabiła. a on przy pierwszej próbie samobójczej chciał żyć. nie chciał umierać. w końcu miał dopiero 15 lat. całe życie przed nim. nie wiem co było jego powodem do tego wszystkiego, ale jestem pewna że moje cierpienie i większości nastolatków przy jego to mały pikuś! i wiem że nikt nie chciał by przejść przez coś takiego jak on. oddaje mu wielki szacun i podziękowania bo na pewno trafi do serc wielu `dzieciaków` które zaczynają z samookaleczaniem. do mnie trafił i mam nadzieję że na moim ciele nie pojawi się więcej ani jedna kreska! muszę kupić tą książkę i mam nadzieje że uda mi się zdobyć jakąś dedykację od niego albo chociaż podpis :) jak będziecie chcieli tytuł książki to piszcie w komentarzach albo na gg ;) ja chyba kończę na dzisiaj bo muszę przepisać zadanie domowe z przed ferii z mojego kochanego przedmiotu Angielskiego u mojego ukochanego nauczyciela :D hahahahaha. dobra koniec żartów. jak zawsze będzie jakaś nuta. dobranooooc kochani :****

http://www.youtube.com/watch?v=SckNwPX6Cf8&ob=av2e

2 komentarze:

  1. mocne.A jak kupisz dasz przeczytac?(:
    i bardzo dobrze,nie ma co walentynek obchodzić.Single rzadzą ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. no spoko, spoko. dam Ci przeczytać :D

    OdpowiedzUsuń