hmm. tytuł chyba mówi sam za siebie! to tak. na wakacjach poznałam koleżankę Karinę z Angli. ma ona brata Kamila z którym piszę od pół roku. najpierw byłam z ich kuzynem, ale to skończony chuj i nie warto o nim pisać(chociaż że kochałam go pół roku! stracony czas! :D ;/) wracając do tematu to ten Kamil mi się bardzo podoba i kurewsko mi na nim zależy. on twierdzi że ja też mu się podobam. cieszy mnie to, ale odległość między nami jest tragiczna :( pisząc z nim jestem szczęśliwa. może za bardzo się zaangażowałam w tą znajomość. on nie chce mnie zranić i twierdzi że jak zerwie kontakt to wszystko będzie dobrze, ale ja tak nie uważam ponieważ on jest takim moim nałogiem. budzę się i patrzę na tel na gg czy on może jest dostępny, jak piszę z nim w nocy to aż on zejdzie z gg żeby móc z nim pisać jak najdłużej. jak wysyła mi buziaki na gg to żałuję że nie mogę dostać takiego na żywo. że nie mogę się do niego przytulić, porozmawiać z nim patrząc w jego oczy. czuć jego bicie serca. i wiecie tak dalej. ale nie mogę nic. wczoraj w nocy miałam z nim małą sprzeczkę i myślałam że to już będzie koniec znajomości. czułam się tragicznie. płakałam. nie wiedziałam co z sobą zrobić. ale już niby jest okej. ale nigdy nie będzie tak jak bym chciała. on przyjeżdża do Polski na 3tygodnie. ale pewnie będzie pił z kolegami i ze mną się spotka może raz albo dwa. jeśli wgl się spotka :( on mnie od początku nazywa swoją słodką malinką, a ja od jakiegoś czasu go moim koteczkiem. on jest jedynym chłopakiem któremu jeszcze tak naprawdę ufam. budował u mnie to zaufanie przez pół roku i ufam mu naprawdę bezgranicznie. nie myślcie że go kocham czy coś bo nie kocham. przynajmniej mam taką nadzieję. nie znam go na tyle żeby go kochać, a po za tym odległość między nami jest za duża i nie chciała bym znowu cierpieć. hmm. nie wiem co więcej powiedzieć na ten temat. szkoda że on nie mieszka w Polsce albo ja w Angli. może by się to ułożyło inaczej. to chyba tyle na dzisiaj :) na dobranoc macie filmik o miłości na odległość i piosenkę Michaela Jacksona - this is it. dobranoc kochani :*
http://www.youtube.com/watch?v=OGiqmJbVcpU
http://www.youtube.com/watch?v=y_oIaWEKrx4
siemano! mam na imię Monika! :) wiek i nazwisko są nie ważne :P blog będzie o mnie i moim życiu :P jeśli kogoś to będzie ciekawić to będzie czytał, a jeśli nie to jego problem bo może być coś ciekawego :P xd będę się starała pisać codziennie :P
wtorek, 31 stycznia 2012
coś o mnie! :D
hmmm. nie wiem od czego mam zacząć ;/ jak wiecie mam na imię Monika. dla jednych ładnie dla innych brzydko. mi się średnio podoba :P wiek i nazwisko nie ważne :P miasto raczej też wam nie potrzebne :P mam kochanego psa Scoobiego :D oboje rodziców i siostrę Martę(w Angli :(! )która ma męża Maćka. dobry typ, lubię go :D chodzę do szkoły. próbuję się uczyć :D ale mi to nie wychodzi za bardzo :D coś jeszcze? przez pół roku kochałam idiotę :D nie był tego wart :D życie jak życie. nie jest proste :( są dni w których się śmieję, a są takie kiedy potrafię się zamknąć w pokoju i przez cały dzień nie wychodzić słuchając smutnych piosenek :P o rodzinie nie będę nic mówić bo to nie ich blog tylko mój a nie poświęcę go na pisanie o rodzinie, racja? :D jak zechcą to niech sobie założą bloga i się wyżalają jaka to ja niegrzeczna :D haha :P więcej o mnie dowiecie się w kolejnych wpisach :P
Subskrybuj:
Posty (Atom)